Kredyt hipoteczny to wybór czasami na kilkadziesiąt lat

03-07-2011
Według danych Związku Banków Polskich już prawie półtora miliona polskich rodzin spłaca obecnie kredyty zaciągnięte na zakup wymarzonego mieszkania lub budowy domu. Tylko w poprzednim roku wartość tych kredytów wyniosła ponad 247,5 mln złotych. Co daje nam 240 tys. złotych średnio na każdy udzielony kredyt. Jak widzimy chodzi o nie małe pieniądze – zarówno z punktu widzenia osoby zaciągającej zobowiązanie, jak i banku. Nic więc dziwnego, iż procedura udzielania jest skomplikowana.


 

Coraz częściej kredyt

Obecnie coraz rzadziej zdarza się, aby środki na zakup mieszkania lub budowę domu nie pochodziły z kredytu hipotecznego, czyli kredytu bankowego zabezpieczonego hipoteką. W razie niespłacania zobowiązania nieruchomość przechodzi na własność banku, który ma prawo ją sprzedać, aby odzyskać swoją należność.


Na co nas stać

To ile pieniędzy jesteśmy w stanie uzyskać od banku określa nasza zdolność kredytowa. Obliczana do niedawna dość liberalnie przez banki doprowadzała niekiedy do nadmiernego zadłużania się klientów i w konsekwencji problemy ze spłatą. Aby temu zapobiegać Komisja Nadzoru Finansowego wprowadziła tzw. Rekomendację T. Każdy bank ma swój algorytm obliczania maksymalnej raty jaką jesteśmy w stanie spłacać i mogą się one nieco od siebie różnić. Dlatego warto sprawdzić oferty różnych banków. Porównać wszystkie składowe koszty – opłaty i prowizje. Musimy również dokonać wyboru waluty w jakiej zaciągniemy nasz kredyt.

 

Walutowe ryzyko, czasami może nas drogo kosztować

Kredyty walutowe przeważnie są niżej oprocentowane niż złotówkowe, co przekłada się na wysokość miesięcznej raty, jak i łącznej kwoty do spłaty. Musimy jednak pamiętać, iż cena za taki kredyt czasami może być wysoka. Ryzyko kursowe, czyli cena waluty kredytu może się bardzo zmienić w trakcie lat spłaty zobowiązania. W 2008 roku frank szwajcarski kosztował ok. 2,10 zł, dziś ponad 3 zł. To oznacza, iż kwota naszego kredytu do spłaty może być o kilkadziesiąt procent wyższe niż w momencie podpisywanie umowy kredytowej (nie licząc odsetek). Z tego powodu w przypadku kredytów walutowych banki surowiej ocenią naszą zdolność i mogą nam przyznać niższą kwotę niż w przypadku kredytu w rodzimej walucie. Musimy również pamiętać o spreadzie, czyli różnicy między kursem kupna a sprzedaży danej waluty w banku. Podnosi on kwotę raty średnio o 5-10%, w zależności od banku.

 

Różny koszt kredytu

Kiedy już dokonamy wyboru waluty musimy sprawdzić, jakie są dodatkowe koszty kredytu. Niekiedy banki wymagają wyceny rzeczoznawcy, co kosztuje kilkaset złotych. Mogą dodatkowo zażądać wykupu polisy ubezpieczenia na życie. Ubezpieczenia nieruchomości czy ubezpieczenia pomostowego. Jest ono zabezpieczeniem banku na okres między zawarciem umowy kredytowej a dokonaniem wpisu hipoteki. W tym czasie koszt kredytu jest wyższy.

Jeżeli wydaje nam się to zbyt skomplikowane, zawsze możemy udać się na spotkanie z doradcą finansowym, który porówna dla nas oferty kilku banków. Pomoże wybrać najlepszą. Dodatkowym atutem takiego rozwiązania jest to, iż doradca posiada rozeznanie w aktualnie obowiązujących promocjach w bankach.

 

 

Nie wahajmy się pytać

Przed podpisaniem umowy kredytowej, musimy pamiętać, aby dokładnie zapoznać się z jej treścią. Pamiętajmy, iż jesteśmy jej równoprawną stroną. Zwrócimy uwagę, czy jakieś jej zapisy nie są dla nas krzywdzące. W razie wątpliwości możemy sprawdzić, czy sformułowanie, które poddajemy w wątpliwość, nie znajduje się w rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wszystkie nasze wcześniejsze ustalenia odnoście oferty i warunków muszą być w niej zapisane. Pamiętajmy o tym, iż jedynie pisemna umowa jest dla banku wiążąca i wszystkie wcześniejsze uzgodnienia ustne muszą być w niej zawarte.

Umowy na ogół pisane są dość skomplikowanym językiem, niezrozumiałym dla laików. O pomoc możemy poprosić doradcę finansowego bądź pracownika banku. Dopóki nie zrozumiemy każdego zapisu umowy, nie podpisujmy jej. Jako osoby zaciągające kredyt hipoteczny jesteśmy dla banku cennym klientem. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, iż problemy ze spłatą kredytu mieszkaniowego w 2010 roku miało zaledwie 1,6% kredytobiorców. W tym samym okresie co dziesiąty klient nie spłacał kredytu konsumpcyjnego.



Marek Grobelny



 
 
Ten serwis w celu prawidłowego działania używa plików cookies. Korzystanie z naszej strony oraz brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Pliki cookies są używane do celów statystycznych oraz zapewnienia prawidłowego funkcjonowania witryny.

Kontakt Wszystko o kredycie na zakup mieszkania
Copyright (c)2009-2015 www.doradcawrocław.pl